
Obóz 2026 „Bieszczadzkie Anioły” – Dzień 4
Po trzech dniach pełnych przygód przyszedł czas na chwilę oddechu. Czwarty dzień naszego obozu upłynął pod znakiem relaksu, twórczej pracy i dobrej zabawy.
Podczas warsztatów rękodzielniczych powstawały wyjątkowe bransoletki. Każda z nich była inna, bo przecież – jeśli tylko mocno w to uwierzymy – może stać się talizmanem przynoszącym szczęście, odwagę albo przypominać o pięknych chwilach spędzonych w Bieszczadach.
Nie zabrakło również ruchu! W magicznej Krainie Bańkoladki czekały na nas zabawy pełne baniek, śmiechu i aktywności. Ćwiczyliśmy koordynację ruchową, refleks i kondycję, aby z jeszcze większą energią wyruszyć na kolejne obozowe wyprawy.
A na zakończenie… mała nagroda! Na wszystkich uczestników czekały smerfowe języki – pyszna niebieska oranżada, która nie tylko ugasiła pragnienie, ale też wywołała mnóstwo uśmiechów i… niebieskich języków!
To był dzień spokojniejszy, ale równie wyjątkowy – pełen kreatywności, odpoczynku i wspólnie spędzonego czasu. Bo przecież najlepsze wspomnienia tworzą się nie tylko podczas wielkich wypraw, ale także w tych małych, codziennych chwilach.























